Nasza mała odyseja...
Najstarsi uczniowie wybrali się na adaptację filmową słynnego eposu Homera - "Odyseja". Ekranizacja w oczach większości widzów wzbudza zachwyt ze względu na prawdziwie epicki rozmach.
Pełna przygód podróż Odyseusza spodobała się ósmoklasistom. Bohaterowie filmowi w drodze do domu mierzą się z mitycznymi stworzeniami: cyklopem Polifemem, Lajstrygonami, wróżbitką Kirke, armią zmarłych w Hadesie, syrenami oraz potworami morskimi Charybdą i Skyllą. Ostatecznie osamotniony Odyseusz trafia na wyspę nimfy Kalipso, by po siedmiu latach z nią spędzonych dotrzeć do Itaki.
Nasi uczniowie, niczym bohaterowie epopei, z przeszkodami - na szczęście niewielkimi - różnymi środkami transportu, dotarli cali i zdrowi do domu, nieco później niż planowali.
I teraz już wiedzą, co to znaczy znaleźć się między Scyllą a Charybdą, jak jednym słowem nazwać długą i pełną niebezpieczeństw podróż, dlaczego mówi się, że ktoś jest wierny jak Penelopa, a niektóre dary i oferty to konie trojańskie.
Z pewnością nauczyli się również, że nie wszystko w życiu da się zaplanować i przewidzieć, ale nie należy się złościć na los (bogów) czy ulegać rozpaczy, bo
"O to chodzi jedynie,
By naprzód wciąż iść śmiało,
Bo zawsze się dochodzi
Gdzie indziej, niż się chciało".
L. Staff "Odys"
A. Jurek
A. Stanisławska

